piątek, 14 czerwca 2013

Let's take a break


Pola: koszula, spodnie h&m, buty converse, tobra reserved

Biała koszula zawsze pomoże kiedy nie wiemy co na siebie włożyć, co tu dużo mówić, pasuje do wszystkiego. Luźne spodnie dopiero w tym sezonie pojawiły się we wszystkich sklepach, podbiły też moje serce. Można do nich założyć koszulę jak i zwykły top, sandały, trampki, obcasy i wiele wiele innych ;) 


 Ola: spodenki Orsay, top Intimissimi, koszula Stradivarius, botki Deezee, torebka Mango
     Gdy większość zachwyca się neonowymi spódniczkami, ja z nudzona wyjmuję swoje neonowe spodenki z szafy. I mimo, że neonony jednak nie należą do moich faworytów, to spodenki zauroczyły mnie od razu jak je zobaczyłam. Uniwersalny jeans do tego, prosty top, masywne botki i to miejsce ! Kilka m2, a chwilowo poczułam grecki klimat ;)

poniedziałek, 10 czerwca 2013

zawsze zgodnie i wygodnie

Ola: spodenki H&M, koszula Reserved, torebka Zara. zegarek Swatch, trampki Converse, okulary House
      Lustrzane okulary na pewno są "fazą", która dopadła mnie w tym sezonie i która przyczyniła się, że coraz częściej zabieram je z domu na całodniowe wyprawy po mieście. Dodatkowo idealnie pasują do mojego zegarka i nie zakłócają kolejnej fazy (tym razem nie sezonowej, a trwająca od dawna) na dodatki w podobnych kolorach. 
      Góra bardziej elegancka, dół zgaszony miętuskami nadającymi bardziej luźnego wyglądu. Zresztą, ta koszula jest tak idealna, że świetnie pasuje i na ważne wyjścia i na latanie po mieście. Wierzcie mi,staram się Was nią nie zanudzić ;)





Pola : bluzka orsay, marynarka bershka, torba quazi, spodenki no name/spadekposiostrze/



Niestety albo  stety, wracając z  uczelni dopadła mnie straszna ulewa, parasol giął się od wiatru i wielkich, spadających kropel, w konfrontacji z takim deszczem nie miał żadnych szans. Chciałam pokazać Wam coś , co upolowałam w szafie mamy- żółtą koszulę w płączeniu z białymi spodniami, jednak spodnie po spacerze w deszczu wylądały na czarne, a koszula była całkowicie mokra. Na szybko musiałam więc znaleźć zastępstwo. I pojawiły się zielone szorty w połączeniu z nieśmiertelnymi paskami. Do tego coś na wierzch, czyli biała marynarka i trapki. Tak, tak, moje miętowe również miałam na sobie podczas deszczu, ale myślę,że udało mi się wyczarować na szybko prosty , codzienny strój :)